wtorek, 31 marca 2015

Kremy do stóp firmy Exclusive: pielęgnacyjny i antyperspirant




Są to kremy o dosyć rzadkiej konsystencji, dobrze się je rozprowadza i w miarę szybko się wchłaniają. Pierwszy ma za zadanie wygładzić, zapobiec pękaniu pięt oraz zapewnić uczucie lekkości, a dodatkowo zapobiec potliwości stóp. Drugi posiada wszystkie poprzednie zalety, a poza tym świetnie sprawdza się podczas upalnych dni, gdyż ma mocniejsze działanie antyprespiracyjne.  Oba kremy są stosunkowo tanie i są dosyć dobrej jakości. Polecałabym je osobom, które nie mają bardzo dużych problemów ze skórą stóp (m.in. pękające pięty), gdyż istnieją kremy o lepszym działaniu. Ogólnie moje wrażenie jest pozytywne, z pewnością wrócę jeszcze do tych kosmetyków.
Małgorzata

poniedziałek, 30 marca 2015

Maska intensywna odbudowa do włosów zniszczonych – Ziaja




Maskę stosowałam raz w tygodniu i wystarczyła mi na dłuższy czas – jest wydajna. Ma bardzo przyjemny zapach i dobrze rozprowadza się na włosach. Włosy po zastosowaniu są bardzo miękkie. Przy regularnym używaniu produktu można zauważyć poprawę choć włosów w opłakanym stanie raczej nie uratuje. Ogólnie mam pozytywne odczucia w stosunku do tego kosmetyku. Z  całą pewnością jeszcze wrócę do tej maski za jakiś czas.
Małgorzata

sobota, 28 marca 2015

Kąpiel arganowa – BINGOSPA


To płyn do kąpieli. Ja stosowałam go też jak żel pod prysznic. Opakowanie informuje, że płyn zawiera certyfikowany olej arganowy. Pieni się niezbyt spektakularnie, ale nie jest źle. Przyjemnie się go używa. Trzeba przyznać, że nie jest drogi. Opakowanie ma aż litr, a kosmetyk nie zużywa się zbyt szybko. Płyn ma bardzo delikatny, przyjemny zapach. Można po nim stosować inne „pachnidła”. Po zastosowaniu skóra jest miękka.  Osobiście jestem zadowolona z tego kosmetyku.
Małgorzata
 


czwartek, 26 marca 2015

Intensywnie nawilżający krem do rąk i paznokci, 30+, Cztery Pory Roku





Pierwszym co poczujemy po otwarciu opakowania jest przyjemny, odrobinę korzenny zapach, który krem zawdzięcza zawartości imbiru. Z opakowania dowiemy się również, że w składzie kremu znajdziemy również oliwkę z oliwek oraz tajemniczy kompleks wzmacniający. Krem nie jest przesadnie gęsty, dobrze się rozprowadza i bardzo szybko wchłania. Moim zdaniem dobrze nawilży nawet wysuszone warunkami atmosferycznymi dłonie. Opakowanie jest poręczne, spokojnie zmieści się w torebce. Krem spełnił moje oczekiwania, a zapach również uważam za bardzo przyjemny.
Małgorzata

środa, 25 marca 2015

Antyprespirant stress protect, Nivea



Reklama tego produktu obiecuje nam wzmożoną ochronę przed poceniem się w sytuacjach wywołanych nadmiernym stresem. To bardzo dużo, postanowiłam więc przekonać się na własnej skórze ile prawdy jest w tej reklamie. Na samym początku okazało się, że produkt ten dosyć długo wysycha na skórze, co uniemożliwia zastosowanie go, gdy bardzo się śpieszymy. Powiedziałabym, więc, że jest on przeznaczony dla tych, którzy mają kilka chwil w zanadrzu. W moim subiektywnym przekonaniu antyprespirant został zareklamowany, jak to w reklamach zwykle bywa nieco nad wyrost, gdyż nie zauważyłam jego specjalnych właściwości. Powiedziałabym, że ma on porównywalne działanie, do innych tego typu produktów dostępnych na rynku. Na plus należy dodać, że ma on delikatny i przyjemny zapach.
Małgorzata

poniedziałek, 23 marca 2015

Balsamy do ciała firmy Isana



W dotychczasowej ofercie mamy do wyboru balsam z masłem shea i kakao, oliwkowy i z owocem granatu. Najgęstszy jest ten, który zawiera masło shea i kakao (polecałabym go szczególnie osobom o skórze suchej), pozostałe maja zbliżoną konsystencję. Balsamy dobrze się wchłaniają i zapewniają skórze właściwy poziom nawilżenia, wszystkie pięknie i dość intensywnie pachną. Moim ulubieńcem z tej serii jest balsam o zapachu granatu, który cudownie działa na moje zmysły. Wszystkie balsamy występują w rozsądnej cenie, warto spróbować.
Małgorzata

środa, 18 marca 2015

Balsam do ciała pod prysznic- AA Beautiful body- Głębokie odżywienie z olejem arganowym



Balsam jest hipoalergiczny co dla alergiczek ma z pewnością spore znaczenie, ale tego nie mogę ocenić, gdyż do nich nie należę. Kosmetyk ma konsystencję niezbyt gęstego balsamu co zaliczam na plus bo dobrze się rozprowadza. Na opakowaniu pisze, że można go zmyć po chwili jednak ja pozostawiałam go na dłużej (cały czas wcierając) bo po szybkim zmyciu nie odczuwałam odpowiedniego nawilżenia. Świetna sprawa dla zabieganych, szczególnie jeśli zastosowany zostanie rano. Moim zdaniem jednak dobrze jest od czasu do czasu użyć wieczorem czegoś bardziej nawilżającego bo na zbyt długie stosowanie i jedyne  w moim przekonaniu się jednak nie nadaje. Chciałabym dodać, że nie borykam się z jakąś bardzo suchą skórą, choć być może jest odrobinę suchsza niż zwykle ze względu na porę roku – testowałam kosmetyk zimą. Na plus trzeba też dodać, że balsam ma delikatny, przyjemny zapach, który nie utrzyma się zbyt długo jednak może to być plusem jeśli stosujemy go przed użyciem wszelkich pachnideł np. perfum. Wtedy nie zagłuszy on ich woni. Więc ostatecznie nie jest to kosmetyk zły, badziewny jednak do stosowania łącznie z czymś bardziej nawilżającym. Jednak biorąc pod uwagę specyfikę balsamów pod prysznic uważam, że jest ok.
Małgorzata


poniedziałek, 16 marca 2015

Krem bionawilżający do cery tłustej i mieszanej biała herbata, Ziaja




            Krem zawiera witaminy A, E i prowitaminę B5 jak informuje producent na opakowaniu. Osobiście polubiłam się z tym kremem od pierwszego zastosowania. Stosuję go na dzień pod makijaż. Bardzo szybko się wchłania i daje uczucie nawilżenia. Moja skóra jest po nim odświeżona. I ten cudowny zapach! Osobiście polecam.
Małgorzata

wtorek, 10 marca 2015

Maść propolisowa, GORVITA



Maść z witaminami A, E, F,  panthenolem i alantoiną za sprawą których ma przyspieszać proces odnowy, odżywiać i nawilżać skórę. Ogólnie maść propolisowi polecana jest dla skóry zanieczyszczonej, problematycznej, z łojotokiem. U mnie sprawa nie wygląda aż tak źle jednak postanowiłam spróbować. Więc tak… na początku zdziwiłam się, że po posmarowaniu podrażnionej twarzy zaczęło mnie piec. Fakt, że takie odczucia szybko minęły i nie były bardzo mocne. Zapach maści kojarzy się z tabletkami do ssania, kto używał Propolski ten wie. :) Niektórym może nie przypaść do gustu, ale dla mnie jest ok. Maść ma brązowawy kolor jednak wtarta w skórę jest niewidoczna. Maść stosuję na noc. Nie nadaje się ona pod makijaż. Moje odczucia wobec tego produktu są pozytywne: pozostawia moją skórę miękką i nawilżoną. Myślę, że sprawdzi się jako ochrona przed trudnymi warunkami atmosferycznymi. Plusem jest również duża wydajność.
Małgorzata


poniedziałek, 9 marca 2015

Maseczka do twarzy z ekstraktem z lilii wodnej, Avon Planet Spa



Maseczka ma formę gęstego kremu, który nakłada się na twarz z pominięciem oczu i czeka do momentu, aż zaschnie. Potem należy zdjąć ją z twarzy zaczynając od dołu w kierunku czoła. Podobno u niektórych osób po zastosowaniu maseczek z Avonu występuje reakcja alergiczna. Osobiście nigdy niczego podobnego nie zaobserwowałam. Maseczka dobrze oczyszcza skórę i pozostawia ją miękką. 
 Małgorzata
 


niedziela, 8 marca 2015

Balsam do włosów przeciw wypadaniu z olejkiem z łopianu, Green Pharmacy





            Balsam nakłada się na włosy po umyciu  jak każdą odżywkę i po ok. 10 minutach należy go zmyć. Osobiście nie mam wielkich problemów z wypadaniem włosów, ale staram się wyhodować jak najdłuższą czuprynę, więc kosmetyki zapobiegające wypadaniu są moimi sprzymierzeńcami. Balsam ma dosyć rzadką konsystencję i bardzo dobrze rozprowadza się go na włosach. Włosy po zastosowaniu tego kosmetyku są miękkie, delikatne oraz mają przyjemny, ale nie nachalny zapach łopianu. Z pewnością jest to kosmetyk, do którego jeszcze powrócę w przyszłości.
Małgorzata

sobota, 7 marca 2015

Krem pachnący wanilią do mycia ciała- oliwka, cynamon- Lirene



Produkt jest wydajny, ma dosyć gęstą konsystencję i fajnie się pieni. Ale najbardziej zachwycił mnie zapach! Faktem jest, że nie utrzymuje się zbyt długo na skórze, ale jest cudowny. To taka rozkosz dla moich zmysłów. Stosowałam go w okresie zimowym i na tą porę roku jest świetny. Po użyciu czuję się zrelaksowana, odprężona. Producent obiecuje, że kosmetyk nawilży skórę. Tego jakoś szczególnie nie zauważyłam. Ale faktem jest, że niektóre tego typu kosmetyki wysuszają skórę. Ale nie ten. Skóra jest miękka w dotyku. Mimo wszystko bez balsamu się nie obędzie.
Małgorzata


piątek, 6 marca 2015

Maseczka peel – off, Rival de Loop




            Maseczka ma dosyć rzadką konsystencję, dzięki czemu łatwo się ją nakłada. Wysycha w ciągu ok. 15 – 20 minut. Zdjęcie jej nie przysparza trudności. Po zabiegu skóra jest odświeżona, gładka, a wszelkie zmiany na skórze (krostki) mniej widoczne i lekko wysuszone. Z czystym sumieniem mogę ją polecić, sama dosyć często ją stosuję. Dobra jakość za niewysoką cenę.
Małgorzata

czwartek, 5 marca 2015

Maska koloryzująca do włosów firmy Schwarzkopf Color Mask, odcień 550 złoty brąz




Po raz kolejny skusiłam się na farbę marki Schwarzkopf i się nie zawiodłam. Brąz jest moim naturalnym kolorem i jedynie eksperymentuję w dobieraniu różnych jego odcieni. Złoty brąz bardzo przypadł mi do gustu. W farbach o konsystencji musu fantastyczne jest to, że można pomalować włosy bez niczyjej pomocy i bez tragedii na swoich włosach i ciele. Maska ma gęstą konsystencję i bardzo dobrze pokrywa włosy. Jedno opakowanie powinno wystarczyć na włosy za ramiona, do długich należy zastosować przynajmniej dwa opakowania lub więcej w zależności od długości włosów. Do powyższego zestawu dołączona jest maseczka do zastosowania po zmyciu farby, która bardzo korzystnie wpływa na włosy. Jestem bardzo zadowolona z tej farby i z pewnością będę do niej wracać.
Małgorzata

środa, 4 marca 2015

Mleczko do ciała ujędrniająco – wygładzające, Eveline



         Producent obiecuje nam, że kosmetyk ten ujędrni, napnie, wygładzi i nawilży naszą skórę. I trzeba przyznać, że spełnia większość obietnic, jeżeli mleczko będziemy stosować regularnie. Mleczko jest dość rzadkie, więc dobrze rozprowadza się na ciele i dość szybko wchłania. Bez dwóch zdań skóra po zastosowaniu mleczka jest przyjemnie nawilżona i gładka. Po dłuższym stosowaniu i wykonywaniu masażu ciała (nie musi być on zbyt długi) skóra staje się również jędrniejsza. Trudno mi powiedzieć czy kosmetyk napina skórę, gdyż moja była napięta już przed zastosowaniem mleczka. Duży plus za przyjemny, nienachalny zapach.
Małgorzata



wtorek, 3 marca 2015

Serum Goodbye Damage „opatrunek na rozdwojone końcówki” GARNIER FRUCTIS



Opakowanie „informuje” nas, że serum wzbogacone zostało o olejek z owoców amii. Produkt ma podobno sklejać rozdwojone końcówki. Cóż tego nie zaobserwowałam, gdyż staram się  podcinać włosy, gdy są w tak katastrofalnym stanie. Każda kobieta powinna wiedzieć, że rozdwojone końcówki trzeba podciąć i nie istnieją żadne cudowne preparaty. Chyba, że zastosujecie klej… To był żart! Ja postawiłam temu kosmetykowi zadanie następujące – niech ochroni moje piękne, świeżo podcięte końcóweczki przed rozdwojeniem. I niech zapobiegnie wysuszeniu ich. No i stosuję go od 4 miesięcy i faktem jest, że na rozdwojenie nie mogę narzekać. Z wysuszeniem jest gorzej, bo może i spowalnia trochę ten proces, jednak byłam zmuszona znów odrobinę przyciąć włosy. A bardzo staram się je zapuszczać. Przykro patrzeć jak zmniejsza się ich długość… No, więc w tej kwestii średnio się sprawdził. Serum jest dosyć wydajne. Mi osobiście starczy na 5 miesięcy użycia. Opakowanie zaopatrzone jest w wygodną pompkę, co nie zmusza jak w większości tego typu kosmetyków do przechylania kosmetyku, aby odrobinę zostało go a palcach. Zapach też jest dosyć przyjemny. Jeszcze kolejnego dnia go wyczuwam. Producent napisał żeby kosmetyk rozprowadzić na całej długości włosów. Przy moich przetłuszczających się włosach mogłoby to skończyć się tragedią, więc rozprowadzam go na połowie długości i jest ok. I fakt włosy są wyraźnie gładsze. Więc tak w gruncie rzeczy kosmetyk jest ok. Jednak po skończeniu opakowania nie rzucę się po następne opakowanie do sklepu. Możliwe, że wrócę jeszcze do niego. Z całą pewnością wrócę jeszcze do serum Garniera, lecz pewnie wypróbuję jakąś inną serię. Nie zniechęciłam się do tej firmy, ale też ten konkretny produkt mnie nie zachwycił. Na plus, że nie poraża ceną. Na minus, że reklama jest przekłamana. Faktem jest, że nie tylko ten produkt został przesadnie rozreklamowany. Inne firmy nie zostają w tyle. Więc w gruncie rzeczy wybaczam. Zresztą przyszła mi taka myśl: „Nie wierz nigdy reklamie dobrą radę Ci dam…” I jest w tym dużo prawdy, jaki i w pierwowzorze tego zapożyczonego zdania. A Wy stosowałyście już ten specyfik? Co o nim myślicie?  Zapraszam do komentowania
Małgorzata

poniedziałek, 2 marca 2015

Sól do stóp ze skłonnościami do pocenia, Bingospa




            Producent obiecuje, że sól: hamuje pocenie, daje odczucie odprężenia i odświeżenia, zmiękcza naskórek, poprawia ogólny wygląd stóp. Trzeba przyznać, że po zastosowaniu soli stopy wydają się być lżejsze, po dłuższym stosowaniu zaś zmiękczony zostaje naskórek i stopy wyglądają ogólnie lepiej. I o ile zmiękczyć naskórek można i bez stosowania tejże soli (tzn. wystarczy regularnie moczyć stopy, chociażby w cieplej wodzie ze zwykłym żelem, solą kuchenną itp.), o tyle trzeba przyznać, że sól świetnie odświeża stopy. Szczególnie pomocna jest w upalne dni. Dodatkowo ta z soli marki Bingospa ma najprzyjemniejszy, świeży zapach.  Świetna na relaks po ciężkim i zabieganym dniu.
Małgorzata

niedziela, 1 marca 2015

Dezodorant w sprayu Play it lovely, Playboy



           

 ,,Ten lekki, subtelnie otulający zapach otwiera apetyczna mieszanka startej skórki cytrusowej, dojrzałej jeżyn i soczystej gruszki, które zachwycają i dodają lekkości. Serce zapachu to niespotykany bukiet wiśniowej orchidei, nocnej piękności i tuberozy, które emanują nowoczesną kobiecością. Delikatny, kwiatowy zapach przechodzi do ciepłych nut bazowych bursztynu, paczuli oraz bobu tonka. Po prostu „lovely”. Nuta głowy: cytrusy, jeżyna, soczysta gruszka Nuta serca: wiśniowa orchidea, belle de nuit, tuberoza Nuta bazowa: bursztyn, paczula, bób tonka” -  tyle od producenta. Trzeba przyznać, że jest  to zapach miły i przyjemny, nienachalny. Moim zdaniem nadaje się idealnie na dzień, dodatkowo zastosowanie dezodorantu, a nie wody toaletowej daje lżejszy aromat, dzięki czemu nikogo nie przytłoczymy tym zapachem. Zapach nie trzyma się na skórze całego dnia, tak jak woda toaletowa ale przy dezodorancie ciężko byłoby tego wymagać.
Małgorzata