Z pozoru można by pomyśleć, że opakowanie ze spryskiwaczem
jest wymarzone dla tego typu kosmetyku. Po kilku zastosowaniach okazało się, że
byłam w wielkim błędzie! Po pierwsze moim zdaniem zbyt mało kosmetyku wydostaje
się z opakowania i chcąc wysmarować całe ciało trzeba się nieźle umęczyć…
Pompka chodzi bardzo opornie przy stosowaniu doszło do ześlizgnięcia się palca
i wiecie co? Obtarł się, fakt że minimalne ale jednak coś takiego zdarzyło mi
się po raz pierwszy. I mam nadzieję, że ostatni. Po kilku zastosowaniach
zresztą opakowanie zupełnie odmówiło współpracy więc musiałam posiłkować się
opakowaniem po oliwce… I pewnie
wyrzuciłabym to wszystko w diabły, ale sam kosmetyk bardzo przypadł mi do
gustu. Szybko się wchłania, nie brudzi ubrań, pachnie przyjemnie i delikatnie.
I co najważniejsze fajnie nawilża. Czy znów się skuszę? Tak, ale dopiero po
zmianie opakowania!
P.S. Ja nie wiem czy to mi trafiło się jakieś trefne
opakowanie jednak nie zamierzam sprawdzać po raz kolejny. Delikatne i
powierzchowne skaleczenie zraziło mnie do tego opakowania. I niestety do
dobrego jakościowo kosmetyku też.
Małgorzata

