Hej Kobietki!
Postanowiłam zrobić post o kilku kosmetykach. Trzy z nich
zakupiłam jako zestaw.
A dokładniej: tusz do rzęs, odżywkę do rzęs i olejek do
skórek i paznokci firmy LA LUXE PARIS.
I muszę przyznać, że jak na dość niską cenę nie są złe
jakościowo. Ale do rzeczy:
- Tusz do rzęs VOLUME EXPERT 200 % obiecuje dużo bo:
Mega pogrubienie, jak damy tonę tuszu na rzęsy
to faktycznie będzie mega…
Spektakularne wydłużenie. I tu
muszę przyznać, że nie spektakularne ale jak dla mnie calkiem ok.
Perfekcyjne rozdzielenie. Przy
pierwszej warstwie tak, przy kolejnych rzęsy sklejają się niestety. Ja zawsze
maluję 2 warstwy i efekt mnie zadowala.
Intensywny czarny kolor. Ooo tak
z pewnością.
Podsumowując: tusz jest niezły
jak na niską cenę, w sam raz do makijaży dziennych, w miarę naturalnych. Duży
plus za fajną silikonową szczoteczkę, która całkiem fajnie „czesze” rzęsy.
- Aktywna odżywka do rzęs 6 w 1:
Podwaja objętość rzęs. Chyba po
pomalowaniu… Szczerze nie zauważyłam szczególnie, aby moje rzęsy były 2 razy
grubsze.
Wydłuża i wzmacnia. Tak! Właśnie
o to mi chodziło. Zauważyłam, że moje rzęsy jakoś częściej wypadają i po
stosowaniu odżywki wszystko wróciło do normy. I faktycznie mam wrażenie, że są
trochę dłuższe.
Odbudowuje i regeneruje. Ale jak to
sprawdzić? Choć jako chwyt marketingowy faktycznie ładnie brzmi :P
Przyspiesza wzrost – myślę, że
tak.
Zapobiega wypadaniu. Cóż, mam
wrażenie, że to trochę powtórzenie tego co powyżej. Ale jak już rzekłam, rzęsy
wypadają rzadziej.
Intensywnie odżywia. A czy nie o
to chodzi w poprzednich podpunktach???
Jest to całkiem fajna odżywka,
którą można stosować na dzień pod tusz, jak i na noc. O ile nie zaaplikujecie
jej niechcący do oczu (ups niezdary) to ich nie podrażnia. Ogólnie nie ma co na
nią narzekać.
- Olejek arganowy do skórek i paznokci. Przyznam, że ostatnio zniszczyłam paznokcie, zaczęły się trochę rozdwajać. Postanowiłam dać szansę jakiemuś nowemu kosmetykowi. I pożałowałam tego. Trzeba było sięgnąć po coś sprawdzonego.. Olejek dość długo się wchłania (dłużej niż np. z Lovely) i nie zauważyłam, żeby pomógł moim paznokciom ani skórkom. Jedyny plus za przyjemny zapach. Jednak jak dla mnie ten kosmetyk nie działa. Przeprosiłam się więc z wypróbowaną odżywką i znów mam całkiem niezłe paznokcie. A dodam, że cierpliwie zużyłam całe opakowanie…
- Emulsja do włosów Gloria: poprawia elastyczność włosów, zmniejsza ich łamliwość, ułatwia rozczesywanie i modelowanie. To moje drugie opakowanie, wróciłam do tego kosmetyku po kilku latach. Niestety jest dość ciężko dostępny. Stosuje się ją jak zwykłą odżywkę. I muszę przyznać, że może nie jest to jakiś HIT WSZECHCZASÓW jednak warto po Glorię sięgnąć. Lubię moje włosy w dotyku po zastosowaniu jej. Są miękkie, gładkie. I faktycznie łatwiej je rozczesać. Co ma dla mnie znaczenie gdyż mam falowane, dość mocno plączące się włosy.
- Krem pod oczy i na powieki rozjaśniający cienie z bławatkiem., Ziaja. Lubię i ubóstwiam. Jak nietrudno zauważyć na blogu bardzo cenię sobie Ziaję. Przetestowałam już wiele jej kosmetyków. I ten należy do tych najulubieńszych. Przy regularnym stosowaniu naprawdę zauważam, że cienie się zmniejszają. Tak, te okropne cienie, które są zmorą wielu z Nas.. Dodatkowo bardzo fajnie nawilża skórę pod oczami i daje wytchnienie zmęczonej i podrażnionej skórze pod oczami.
- Balsam do rąk i paznokci aloesowy, Isana. Całkiem przyzwoity, ładnie pachnący krem do rąk. Dość dobrze się wchłania i daje ulgę przesuszonej skórze dłoni. Tej nieprzesuszonej też jest całkiem miło. Tani krem do rąk, trzeba przyznać, że kremy z Isany są niezłe.
Miałyście jakiś z tych produktów?
Jakie wrażenia?
Małgorzata


Nie znam żadnego z tych produktów: *
OdpowiedzUsuńMuszę u siebie zrobić denko, widze ze bardo to teraz popularne: )
Nie znam żadnego z tych produktów: *
OdpowiedzUsuńMuszę u siebie zrobić denko, widze ze bardo to teraz popularne: )